SPONTANICZNE WYPIEKI I NOSY W KSIĄŻKACH = JESIEŃ NADESZŁA

W ostatnich dniach nie dało się nie zauważyć zdecydowanego ataku jesieni. Dla mnie to taki spokojny czas, bo jest już za zimno na wodne sporty, a zbyt ciepło na te zimowe. Surf i wakeboard spoczywają już w piwnicy, a narty łypią na mnie z niecierpliwością. Jesień to czas, żeby gotować, piec i wygrzewać się pod kocem z książką. Ale też nie do końca. Żeby już zupełnie nie zdziadzieć dostałam w zeszłym tygodniu na urodziny piłkę do ćwiczeń, więc oprócz codziennej jogi (uczę się stójek!), dorzucam ćwiczenia na piłce (wierzcie lub nie, wygląda to easy peasy, ale naprawdę wyciska z człowieka soki). Napiszę o niej więcej, kiedy ją okiełznam. A wracając do jesiennych klasyków wrzucam obrzydliwie niezdrowe babeczki z kremem z masła orzechowego…

6a

4a…jesienne pozycje książkowe…

books…i spacer po bratysławskich lasach…

las

Poleciacie jakieś ciekawe pozycje książkowe (i kulinarne) na jesień?

błotowłosa

1a3a

Reklamy

3 thoughts on “SPONTANICZNE WYPIEKI I NOSY W KSIĄŻKACH = JESIEŃ NADESZŁA

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s