OLAPLEX, WŁOSOWE CZARY-MARY

Czym jest Olaplex?

Przeszukując Internet w poszukiwaniu odpowiedzi na to pytanie natrafimy na wypowiedzi blogerek zachwalających zabieg i polecających go osobom o zniszczonych włosach, rekomendacje znanych osobistości, takich jak Kim oraz Khloe Kardashian, oraz oczywiście wszelkie możliwe informacje opisujące jego niewiarygodne działanie. Gdyby im wierzyć, wynika z tego, że możemy rozjaśniać włosy dowolną ilość razy, a Olpalex sprawi, że będą jeszcze mocniejsze niż przed koloryzacją. Że możemy mieć Bóg wie jak zniszczone włosy, wystarczy zainwestować w Olaplex i znów będą zdrowe i piękne. Na ile jest w tym prawdy?

Co mówi producent: „Olaplex jest multyplikatorem wiązań, zawierającym pojedynczy składnik aktywny, dimaleinian bis-aminopropylowo-diglikolowy. Olaplex działa poprzez odnajdywanie pojedynczych wiązań siarkowodoru i ich ponowne poprzeczne połączenie, dzięki czemu można utworzyć wiązania dwusiarczkowe przed danym procesem, w jego trakcie i po zakończeniu tego procesu. Wiązania dwusiarczkowe są zrywane podczas procesów chemicznych, termicznych i mechanicznych.” (po więcej informacji odsyłam na stronę Olaplexu)

Tak jak czytamy powyżej Olaplex wykorzystuje się przy zabiegach chemicznych, termicznych bądź mechanicznych, czyli koloryzacji, rozjaśnianiu, trwałej czy prostowaniu co zapobiega powstawaniu dodatkowych zniszczeń struktury włosa. Jeśli nasze włosy już są w katastrofalnym stanie, to zamiast wydawać pieniądze na Olaplex i kolejny zabieg, odsyłam raczej do ścięcia tego najgorszego i intensywnej pielęgnacji tego co się jeszcze da odratować.

Sam zabieg składa się z 3 kroków, są to:

Nr 1 Bond Multiplier (dodany np. do rozjaśniacza tworzy dodatkowe wiązania w strukturze włosa)
Nr 2 Bond Perfector (zawiera ten sam składnik aktywny co nr 1, tworzy dodatkowe wiązania)
Nr 3 Hair Perfector (do utrwalenia efektu i stosowania w domu)

Olaplex na moich włosach.

Zafundowałam sobie zabieg delikatnego rozjaśniania końcówek oraz schłodzenia koloru z użyciem Olaplexu. Zabieg wykonałam w specjalistycznym salonie fryzjerskim, a wykonał go przeszkolony fryzjer. Fotki poniżej pokazują wygląd moich włosów przed i po całym procesie:

ola1

Wiadomo, że rozjaśnianie końcówek, które są najbardziej suche, podatne na łamanie i zniszczenia jest zabiegiem pogarszającym jakość włosów. Po zastosowaniu Olaplexu (ale też przycięciu 2 cm) końcówki wyglądają ładnie. Oczywiście włosy są suchsze niż były, ale nie są spalone i widocznie zniszczone.

ALE. Moje włosy były zdrowe, odpowiednio nawilżane i pielęgnowane przed zabiegiem. W przeciągu ostatnich dwóch lat na długości od ucha nie był na nich wykonywany żaden zabieg chemiczny. Olaplex ochronił je podczas rozjaśniania i koloryzacji. Nie jest to jednak kuracja, która przy bardzo zniszczonych włosach sprawi, że magicznie zaczną wyglądać jak nowe. Nie wydaje mi się również aby przy częstym powtarzaniu takiej koloryzacji włosy nie uległy jednak zniszczeniu.

Dwa dni później po umyciu włosów w domu i obserwacji stwierdzam, że są w takim stanie w jakim były przed koloryzacją. Żadne czary-mary.

Czy polecam?

Na pewno tak, osobom którym marzy się zmiana wyglądu włosów, ale zależy im aby nie ucierpiała na tym ich kondycja. Osobom, które dbają o włosy. Nie polecam natomiast tym, którzy oczarowani magią Olaplexu w Internecie oczekują niemożliwego.

Na koniec fotka cztery dni po zabiegu (po drugim już myciu). Włosy w stanie naturalnym ( związane i rozkopane), ale widać tu też różnicę koloru – przejście z mojego naturalnego ciemnego koloru do rojaśnionych końcówek. I jeszcze fotka z sobotniej przejażdzki rowerowej po austriackich łąkach 🙂

ola2

Podzielcie się swoimi doświadczeniami z Olaplexem lub opinią o nim jeśli zastanawiacie się nad zabiegiem.

błotowłosa

 

Reklamy

11 thoughts on “OLAPLEX, WŁOSOWE CZARY-MARY

  1. Nidy nie miałam zabiegu, ale zastanawiałam się nad kupnem Olaplexu w Douglasie – produkt kosztuje tam aż 159 złotych za 100 ml (jak dla mnie trochę za dużo trzeba zapłacić za te 100 ml), wizyta u fryzjera przy mojej długości włosów (do pośladków) byłaby kosmicznie droga. Znalezienie w Gdańsku salonów z takim zabiegiem również graniczy z cudem. Włosy miałaś cudne przed zabiegiem, ale zapewne po za zabiegu były zregenerowane. Zazdroszczę tej pogody w Austrii, sama wybrałabym się na przejażdżkę rowerową 🙂

    Polubione przez 1 osoba

    1. Pytałam o to mojego fryzjera. Powiedział, że żeby ten domowy Olaplex miał sens i widoczne efekty trzeba ten zabieg powtarzać… o ile nie masz dużo zbędnych pieniędzy raczej zainwestowałam bym w dobre kosmetyki do pielęgnacji zamiast wydawać tyle kasy na Olaplex.

      Polubienie

  2. A ja się właśnie zastanawiam nad olaplexem. Mam ciemne, niefarbowane włosy. Od pół roku bawię się w różne włosowe zabiegi. Zastanawia mnie właśnie efekt na w miarę zdrowych i niezniszczonych włosach. Dzięki za relację 😉

    Polubione przez 1 osoba

  3. Masz wlosy w swietej kondycji. A nowe ombre wyszlo super. Kolor marzenie. 🙂

    Co do Olaplexu. Od kilku miesiecy rozjasniam wlosy. Poczatkowo po zabiegu decydowalam sie zawsze na cos co zwa „sauna keratynowa”. Nie wiem czy to pro nazwa, moja fryzjerka tak mowi 🙂 W kazdym razie wlosy byly odzywione, mniej suche niz przy normalnym rozjasnianiu. Do tego oczywiscie odpowiednia pielegnacja, wiec byly w dobrym stanie. Ostatnio zdecydowalam sie na rozjasnianie z Olaplex wlasnie i widze roznice, na plus. Wlosy sa jakby bardziej miesiste i sprezyste, nadal ladne i przyjemne w dotyku. Dodatkowym atutem jest kolor, ktory przy tej metodzie wyszedl bardziej kremowy. Polecam z czystym sumieniem 🙂

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s