PREZENTY

Wiem, że od Świąt minął już szmat czasu, ale nie zdążyłam pochwalić się prezentami. Nie będę pokazywać skarpet, które mają jakąś coroczną rezerwację pod choinką, ani ton słodyczy, które zalegają mi górami w domu, ale pokażę Wam trzy prezenty z którymi nie rozstaję się od Bożego Narodzenia. Nic tak nie poprawia nastroju jak dobrze dobrany podarunek.

5s6s

Numer 1 – Kolorowanka dla dorosłych. I to nie byle jaka kolorowanka, bo oficjalne wydanie Game of Thrones. Jako, że jestem fanką zarówno serii jak i artystycznego wyżywania, był to strzał w dziesiątkę! W książeczce oprócz przepięknych ilustracji znajdziecie również cytaty z książek GoT. Zakupić ją możecie również w polskiej wersji językowej na stronie Empiku, który w swojej ofercie ma także inne przepiękne kolorowanki.

Numer 2 – seria książek „Throne of Glass” (w pl. wyd. „Szklany Tron”), Sarah J. Maas. Dla wszystkich wielbicieli przygodowej fantasy. Lekka, zaskakująca i niesamowicie wciągająca lektura opisująca przygody młodej zabójczyni. Niby pozycja młodzieżowa, a jednak swoje grono odbiorców znajdzie wszędzie. Relaks przy dobrej książce to jedna z moich ulubionych form wypoczynku. Obecnie pochłaniam już trzeci tom, w kolejce czeka następny.

Mała porada: Próbowałam czytać książkę w polskim wydaniu, ale tłumaczenie jest okropne. Odsyłam więc do oryginału. Lektura napisana jest łatwym językiem, a przyjemność z czytania na pewno będzie większa 🙂

I na koniec trochę próżności. Wypiekany puder rozświetlający z drobinkami złota, Stardust Terracotta od Golden Rose w kolorze 105. Śliczny kosmetyk do wykończenia makijażu. Odcień 105 łączy ciepłe kolory złota i miedzi, wystarczy go naprawdę niewiele, bo można przesadzić – lekkie pociągnięcie pędzlem, aby twarz stała się promienna i rozświetlona. Marzy mi się z tej serii również jakiś chłodniejszy odcień wchodzący do różu 107 lub 108. Chętnie rzucę na nie okiem podczas najbliższej wizyty w Polsce. Pudry możecie objerzeć lub zamówić ze strony Golden Rose tu.

błotowłosa

 

Reklamy

4 thoughts on “PREZENTY

  1. Niedawno kupiłam sobie pierwszą kolorowankę i kredki, ale niestety jakoś źle wybrałam te ostatnie. Przerzuciłam się na pisaki, ale te są jeszcze gorsze. Ale do trzech razy sztuka, więc kupię nowe kredki i wtedy się przekonam, czy ta zabawa mi się podoba 😉

    Polubienie

  2. Nie ukrywam, że czym lepszy „sprzęt” tym większa frajda 😉
    Z kredek ołówkowych polecam Faber Castell te (http://www.sklepplastyczny.pl/polychromos-kredki-528886/) lub te (http://www.sklepplastyczny.pl/art-grip-531877/), bardzo żywe napigentowane kolory z którymi można pracować mają tesz klasyczne bambino, dostępne wszędzie za parę złotych.
    Z pisaków, świetne serie ma Faber Castell (http://www.sklepplastyczny.pl/pitt-artist-pen-3222_307_308/), gdzie są dostępne na przykład jedynie kolory cieliste. Ja uwielbiam wodne markery TOUCH (https://www.facebook.com/touch.polska/), które pozwalają uzyskać efekt opdobny do akwareli, robić warstwy i nadawać cienie 🙂

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s