ADWENTOWE PODRÓŻE

W czasie oczekiwania na święta Bożego Narodzenia w wielu miastach możemy spotkać bożonarodzeniowe jarmarki  i choć w Polsce nie są one traktowane są odpustowo, nasi południowi kuzyni mają na ten temat inne zdanie.

3

W Bratysławie i Wiedniu Vianocne Trhy lub Weinachstmarkt wyczekiwane są z wielką niecierpliwością. Ponieważ tradycja jest bardzo silna, a z roku na rok przybywa  więcej turystów, jarmarki bożonarodzeniowe rozrastają się do naprawdę ogromnych rozmiarów.  W Wiedniu zajmują obszar całego parku i placu przed ratuszem, a samo lodowisko (w zabawnej formie labiryntu między oświetlonymi lampionami drzewami) należy do największych tego typu atrakcji w Europie.  W wieczornych godzinach, kiedy zapalają się miliony dekoracji robi się tu naprawdę tłoczno.

4

Na straganach oprócz rękodzieła, świeczek i dekoracji, znajdziemy świąteczne pierniki, a spacer nie obejdzie się oczywiście bez nalewanego z wielkich baniaków grogu, grzańca lub gorącej czekolady. W Wiedniu trzeba się niestety przygotować na wyższe ceny.

5

1

Słowacy potrafią z Vianocnych Trhów zrobić prawdziwy rodzinny festiwal. Na głównym rynku rozstawiona jest scena, na której codziennie występują artyści, a każdego wieczoru do Starego miasta ściągają tłumy dorosłych i dzieci aby jeść, pić i dobrze się bawić. Jarmark w Bratysławie może nie wali tak przepychem po oczach jak ten w Wiedniu, ale zdecydowanie wygrywa w kwestii atmosfery. Stragany oferują tradycyjne dla okresu Bożego Narodzenia i nieziemsko przepyszne jedzenie. Do specjałów należą: pieczona kaczka; kapustnica – gęsta zupa z kiszonej kapusty i mięsa; ciganska pecienka – czyli „słowacki burger”, bułka, kawał pieczonej wieprzowiny, smażona cebula i musztarda; loksze (ziemniaczane naleśniki) z czosnkiem, wątróbką lub na słodko nutellą i dżemem. Łasuchy osłodzą się trdelnikami (słodkie walcowane ciasto obtoczone kokosem, czekoladą lub orzechami), karmelizowanymi jabłkami lub  tureckim medem (krojony nugat). To wszystko należy oczywiście zapić medoviną (grzany miód pitny – genialny!), vianocnym ponczem (świąteczny  napój alkoholowy) lub tradycyjnie grzanym winem, dostępnym w kilku smakach. Na koniec warto wybrać się na darmowe lodowisko (działa przy nim wypożyczalnia) oraz kupić parę ozdób i prezentów od lokalnych rzemieślników. A to wszystko za przyjazne portfelowi ceny.

2

 

Także jeśli chcecie potrenować wątrobę przed świętami i znajdziecie wolny weekend oraz kierowcę-abstynenta – zapraszam na wycieczkę 🙂

 

Błotowłosa

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s