WILD CHASE I KOMONO

Jesień się kończy, święta nadciągają (o czym natarczywie przypominają nam reklamy i asortyment sklepów), i choć uwielbiam zimę, fajnie jeszcze na chwilę wrócić do lata.

2sm

Dziś przedstawiam moich dwóch ulubieńców, przypominających mi o długich, słonecznych dniach.

Pierwszy znalazłam w Hollisterze. Absolutnie kocham tą markę za jakość materiałów i nastrój, który potrafią wyczarować w każdym sklepie. Wchodząc tam zawsze mam wrażenie, że jestem w małym drewnianym sklepiku na plaży w Kalifornii, pełnym desek surfingowych i przystojnych sprzedawców. Jest rzecz, na którą zwróci uwagę chyba każdy, kto choć raz do nich zawita – nieziemski zapach. Budowanie wizerunku marki w oparciu o takie szczegóły wychodzi im na dobre, a co więcej każdy może przynieść trochę Hollistera do domu, kupując flakonik perfum.

W ofercie znajduje się ich kilka, a każdy jest obłędny, dlatego wybór tego który zabrać ze sobą do domu, nie był łatwy. Mój ulubieniec numer jeden to Hollister Wild Chase. Flakonik o pojemności 50 ml z folklorowym motywem kwiatowym i energicznym fontem prezentuje się dziewczęco i trochę sportowo.

W perfumie dominują nuty jagody, wanilii i jeżyny, intensywne, słodkie, ale jednak świeże. Zapachy lata w pełni i pogoni za marzeniami. Fajny do stosowania na codzień lub na poprawę nastroju w szare dni. Raczej nie nadaje się na wieczór. Dodatkowym plusem jest to, że jest mały i poręczny i z łatwością można go nosić przy sobie w torebce.

Cena: 25 EUR/ 100PLN

1sm

Drugim ulubieńcem jest zegarek belgijskiej firmy Komono, który sprezentowałam sobie na urodziny. Bardzo podoba mi się ideologia marki, która oscyluje wokół tradycji, jakości, rzemiosła i prostoty. Twórcy Komono prezentują „to co najlepsze w kulturze” w minimalistycznej formie.

Wśród produktów znajdziemy okulary przeciwsłoneczne i zegarki. Ja kupiłam model Estelle – Iridescent Black, z czarną tarczą i opalizującym paskiem. Zegarek jest bardzo kobiecy i delikatny, dobrze leży na ręce. Szczególnie fajnym pomysłem jest mieniący się pasek. Pozytywnie zaskoczyła mnie jakość materiałów, bo pomimo tego, że noszę go już prawie 2 miesiące codziennie, nie ma ani jednego zadrapania, otarcia itd. Jest to dodatek, który pasuje zarówno do formal jak i casual outfitu. Od kiedy przyszedł praktycznie się z nim nie rozstaję. Z pozostałych zegarków w oko wpadł mi biały Estelle Monte Carlo White Lizard, oraz męski Winston Monte Carlo Green Lizard. Mogą być ciekawym pomysłem na gwiazdkowy prezent 🙂

Cena: ok. 69 EUR

Błotowłosa

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s